PKS sprzedaje dworzec w Gorzowie

1 lutego 2019, 13:25, ak
fot. Anna Kluwak
Prezes PKS Gorzów postanowił sprzedać dworzec PKS z placem manewrowym w centrum miasta. Wszystko przez to, że władze Gorzowa nie są już zainteresowane działką na której miało powstać centrum przesiadkowe. Teren zostanie sprzedany najprawdopodobniej prywatnej firmie.

W pierwotnych planach centrum przesiadkowe miało powstać na terenach dworca PKP i PKS – taka była wizja byłego prezydenta Gorzowa Tadeusza Jędrzejczaka. Jednak obecnie, wizja centrum przesiadkowego całkowicie się zmieniło. W związku z tym, jak podaje Gazeta Lubuska, prezes PKS Gorzów Krzysztof Częstochowski napisał do prezydenta Jacka Wójcikiego list otwarty w którym pyta się o to, czy magistrat jest nadal zainteresowany kupnem atrakcyjnej działki w centrum miasta na której znajduje się dworzec autobusowy.

„Zwracamy się z prośbą o zajęcie jednoznacznego stanowiska czy miasto nadal jest zainteresowane kupnem tego terenu. Jest nam ono niezbędne w celu podjęcia decyzji o zbyciu terenu innemu nabywcy. Mając na uwadze dobro naszego miasta wstrzymujemy się już piąty rok z decyzją o sprzedaży tego terenu (...). Będziemy wdzięczni za stosowną decyzję do 28 lutego” - możemy przeczytać w liście otwartym.

Chodzi o to, że poprzedni prezydent Tadeusz Jędrzejczak podpisał list intencyjny ze spółką PKS, ponieważ chciał na działce, gdzie znajduje się nieczynny dworzec PKS i plac manewrowy wybudować centrum przesiadkowe. Natomiast obecny prezydent Jacek Wójcicki zmienił koncepcję „Zintegrowanego centrum podróży” i zamierza je wybudować przy dworcu PKP, bez konieczności kupowania działki od przewoźnika autobusowego.

- List intencyjny pomiędzy spółką PKS, a miastem został podpisany 20 marca 2014 roku i dotyczył współpracy w sprawie nabycia nieruchomości na cele publicznego transportu zbiorowego. Dokument ten stanowił podstawę do podjęcia negocjacji w sprawie ustalenia warunków nabycia nieruchomości, zabudowanej obiektem dworca PKS dla potrzeb budowy centrum przesiadkowego. W wyniku negocjacji strony uzgodniły cenę oraz wstępnie warunki jej zapłaty. Zgodnie z listem intencyjnym kolejnym etapem postępowania miało być zawarcie w terminie do 31 grudnia 2014 roku porozumienia w sprawie nabycia nieruchomości. Brak podpisania takiego porozumienia nie pociągało za sobą żadnych zobowiązań dla stron – tłumaczy Stanisława Sztuka, dyrektor wydziału gospodarki nieruchomościami i majątku Urzędu Miasta Gorzowa.

Ponadto z uwagi na konieczność ograniczenia wydatków na budowę centrum przesiadkowego zdecydowano, że obiekt zostanie wybudowany na nieruchomościach należących do miasta oaz pozyskanych nieodpłatnie od spółki PKP.

Dlaczego PKS postanowił sprzedać dworzec wraz z placem manewrowym? Jak się okazuje, ten teren jest już spółce po prostu niepotrzebny. - Jeżeli w Gorzowie powstanie centrum przesiadkowe, to po co nam dwa miejsca o tej samej funkcji i to obok siebie. Czekałem z decyzją sprzedaży 5 lat i chciałem w końcu poznać oficjalne stanowisko miasta. Nie interesuje mnie to, jaki prezydent podpisywał ten listy intencyjny, bo my przez ten czas wstrzymywaliśmy się ze sprzedażą działki o powierzchni 2 hektarów za kwotę prawie 5 milinów złotych, właśnie na rzecz miasta. To bardzo mało za tak atrakcyjny teren w centrum Gorzowa. Dlatego też chciałem wiedzieć jak wygląda obecnie sytuacja. Jeżeli tylko dostanę na piśmie oficjalne stanowisko miasta w tej sprawie, będziemy szukać kupca na tę działkę – mówi w rozmowie z portalem gorzowianin.com Krzysztof Częstochowski, prezes spółki PKP Gorzów.

Jak przyznaje prezes PKSu, zrobił już rozeznanie na rynku i wie, że jest zainteresowanie tak atrakcyjną działką w samym centrum Gorzowa. Jeżeli znajdzie się inwestor, to teren dworca PKS może zostać sprzedany już w 2019 roku. Wówczas PKS Gorzów wystąpi do miasta o wyznaczenie miejsca do odprawy autobusów, które będzie funkcjonowało do momentu wybudowania centrum przesiadkowego.


Podziel się





Komentarze


Zobacz także

Pozostałe wiadomości


Fotoreportaże


x