Na sygnałach eskortowali ojca i chorego 4-latka [film]

23 stycznia 2019, 09:07, red
fot. Lubuska policja
Policjanci gorzowskiej drogówki zatrzymali do kontroli kierowcę volkswagena, który pędził ul. Pomorską z nadmierną prędkością. Okazało się, że w aucie jest płaczące dziecko u którego ojciec podejrzewał zapalenie wyrostka robaczkowego. Policjanci przerwali kontrolę i na sygnałach pilotowali kierowcę passata do szpitala w Gorzowie.

Wszystko działo się w poniedziałkowy wieczór 21 stycznia przy ul. Pomorskiej w Gorzowie. Policjanci z gorzowskiej drogówki patrolowali miasto w nieoznakowanym radiowozie. W pewnym momencie ich uwagę zwrócił kierowca volkswagena passata, który jechał zbyt szybko, więc funkcjonariusze zatrzymali auto do kontroli.

- Podczas rozmowy policjanci zwrócili uwagę na płaczące dziecko. Kierowca po chwili powiedział, że podróżujący z nim 4-latek ma prawdopodobnie zapalenie wyrostka robaczkowego. Mężczyzna ze swoim dzieckiem jechał kilkadziesiąt kilometrów z Rzepina do szpitala w Gorzowie. Dla jego syna istniało realne zagrożenia zdrowia i życia, więc liczyła się każda minuta – opowiada Grzegorz Jaroszewicz z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie.

Dlatego też policjanci zdecydowali się eskortować kierowcę passata, aby ten mógł ze swoim dzieckiem bezpiecznie i szybko dotrzeć do szpitala. Policjanci używali sygnałów świetlnych i dźwiękowych, aby inni kierowcy zjeżdżali z drogi i ustępowali miejsca policjantom.

- Funkcjonariusze cały czas obserwowali konwojowane auto. Oba pojazdy szybko dotarły do szpitala, gdzie czekał już poinformowany przez funkcjonariuszy personel. 4-letni chłopczyk trafił pod opiekę lekarzy – podkreśla Jaroszewicz.

 


Podziel się





Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x