Zabójcy Marka usłyszą wyrok w styczniu

18 grudnia 2018, 11:43, red
fot. Anna Kluwak
Powoli zbliża się do końca proces w sprawie zabójstwa Marka R. z Deszczna, który został zabity łopatą i zakopany. Według wyjaśnień oskarżonych, mężczyzna miał być tylko nastraszony i pobity za znęcanie się nad swoją partnerką Iwoną S., a nie zabity. Oskarżeni zostali poddani badaniu wykrywaczem kłamstw. Okazało się, że w swoich zeznaniach kłamią.

W październiku w Sądzie Okręgowym w Gorzowie ruszył proces głośnego zabójstwa, które zostało odkryte po 5 latach w Deszcznie. Chodzi o zabójstwo 42-letniego Marka R., który został zabity łopatą i zakopany na podwórku. Na ławie oskarżonych zasiadły cztery osoby - konkubina mężczyzny Iwona S., która usłyszała zarzut pobicia oraz podżegania do zabójstwa. A także jej syn Dawid S. i kolega Kamil E., którzy usłyszeli zarzut pobicia oraz zabójstwa 42-latka. Natomiast znajomy mężczyzn - Marcin M. odpowie tylko za pobicie 42-latka.

We wtorek 18 października odbyła się kolejna rozprawa podczas której został przesłuchany biegły, który badał wariografem, czyli popularnym wykrywaczem kłamstw Iwonę S., Dawida S. i Kamila E. Jak się okazało, oskarżeni w swoich zeznaniach kłamali – wariograf pokazywał, że mówią nieprawdę w odpowiedzi na zadawane przez biegłego pytania. - Oskarżona Iwona S. była między innymi pytana o to czy zleciła zabójstwo Marka R. oraz czy widziała moment zabójstwa swojego partnera – opowiada sędzia Rafał Kraciuk.

Iwona S. w swoich wyjaśnieniach podkreślała, że namawiała swojego syna i jego kolegów do pobicia Marka, ale nie do zabójstwa. Mówiła, że nie wie dlaczego chłopcy tak pobili Marka, że aż zmarł. Być może to wszystko przez bardzo dużą ilość alkoholu, którą mieli najpierw wypić w Letniej w centrum Gorzowa, a następnie w domu w Deszcznie. Również Dawid S. i Kamil E. nie przyznawali się do tego, że zabili Marka i obciążali winą siebie nawzajem.

Sędzia Rafał Kraciuk zdecydował o wyznaczeniu kolejnego terminu rozprawy na 9 stycznia 2019 roku podczas którego zostaną wygłoszone mowy końcowe oraz zostanie prawdopodobnie ogłoszony wyrok. - Będę wnioskowała o wysoką karę – zapowiada prokurator Maria Jarocka.

W akcie oskarżenia możemy przeczytać, że Dawid S., Kamil E. I Marcin M. wzięli udział w pobiciu Marka R. Mężczyźni zadawali uderzenia pięściami i bili go po całym ciele. Następnie działając w zamiarze bezpośrednim, Kamil E. w towarzystwie Dawida S. zadał kilka ciosów łopatą w okolice krtani Marka. Natomiast Iwona S. chcąc, aby Kamil E. i Marcin M. wzięli udział w pobiciu Marka, obiecywała im za to pieniądze. Iwona S. podczas spożywania alkoholu w Deszcznie miała mówić do mężczyzn "zabijcie go, wykończcie go".


Podziel się





Komentarze


Zobacz także

Pozostałe wiadomości


Fotoreportaże


x