Przepełnione autobusy z Santoka

23 listopada 2018, 21:35, mk
Na szczęście to już ostatnie dni, kiedy to pasażerowie spółek Intercity i Przewozy Regionalne będą musieli poruszać się zastępczą komunikacją autobusową. Od grudnia uruchomiony zostanie z powrotem przystanek Gorzów Wielkopolski Wschodni.

To, co dzieje się w autobusach komunikacji zastępczej woła o pomstę do nieba. Nasi czytelnicy wielokrotnie zgłaszali do nas nieprawidłowości przy obsłudze połączeń, właśnie szczególnie w autobusach. Były skargi na kierowców, którzy znacząco przekraczają prędkość, były też uwagi do samej obsługi. W minioną niedzielę, jeden z naszych czytelników miał wątpliwość przyjemność poruszać się pociągami z Poznania do Gorzowa.

- Wyjazd z Poznania w miarę w komfortowych warunkach, bo był duży skład elektryczny do Krzyża, później czekała nas przesiadka na szynobus. Ten wyjechał pełniutki, ale większość siedziała (kilkanaście osób stało), ale to nic z tym, co nas spotkało w Santoku. Jeden autobus, konduktor upychał przez 10 minut ludzi w autobusie i do tego zaznaczył, że jak ludzie się nie upchną, to zostaną w Santoku i będą oczekiwać na następny autobus minimum 40 minut. Nikt nie chciał zostać, to ludzie siadali sobie na kolanach, bagaże wisiały w powietrzu, co druga osoba trzymała duże bagaże na kolanach, a przy drzwiach to trzeba było dosłownie wisieć w powietrzu, aby drzwi się zamknęły - pisze w emailu do naszej redakcji jeden z czytelników.


O wyjaśnienie tej sprawy poprosiliśmy organizatora przewozów – Urząd Marszałkowski Województwa Lubuskiego. Oto jaką otrzymaliśmy odpowiedź:

- Uprzejmie informuję, że bezpośrednią przyczyną utrudnień na odcinku opisywanym przez Czytelnika internetowego portalu Gorzowianin.com są opóźnienia w inwestycjach wykonywanych przez PKP PLK SA. Niemniej jednak Urząd Marszałkowski jako organizator przewozów wojewódzkich niezwłocznie skontroluje jakość wykonywania przewozu zastępczego na problematycznym odcinku. Przewóz zastępczy powinien zabezpieczyć co najmniej taką ilość miejsc dla pasażerów jak zastępowany skład kolejowy – wyjaśnia Piotr Tykwiński, Zastępca Dyrektora Departamentu Infrastruktury i Komunikacji.

Przewoźnik, jak i organizator przewozów wielokrotnie obiecywali kontrolę i poprawę stanu rzeczy. Rzeczywistość czasami bywa różna. Dlatego też pasażerowie podróżujący na trasie Kostrzyn – Gorzów – Krzyż – Poznań mogą odetchnąć z ulgą, bo już od 9 grudnia będą mogli całą trasę przejechać bez konieczności przesiadania się. Według naszych nieoficjalnych informacji pociągi będą już teraz przejeżdżały przez świeżo wyremontowaną estakadę. Jeszcze kilka dni temu mówiono, że pociągi dojeżdżać będą tylko do stacji Gorzów Wielkopolski Wschodni. Jak dowiedział się portal gorzowianin.com, faktycznie na odcinku Gorzów Wschodni – Gorzów uruchomiona zostanie komunikacja autobusowa, ale tylko dlatego, że pociągi jadące do i z Kostrzyna nie będą zatrzymywać się na stacji głównej. Szynobusy po estakadzie mają przejeżdżać z bardzo ograniczoną prędkością.


Podziel się





Komentarze


Zobacz także

Pozostałe wiadomości


Fotoreportaże