Koleją w Polskę najlepiej z... Kostrzyna

18 listopada 2018, 19:01, mk
Potwierdzają się nasze informacje, że z Gorzowa najlepiej wyjechać z przesiadką. Na bezpośrednie połączania za bardzo nie ma co liczyć, bo od grudnia PKP Intercity znacznie ograniczyło ilość pociągów na trasie Szczecin – Poznań. Największe możliwości przesiadki mamy tym razem w Kostrzynie.

Od dawna było wiadomo, że aby wyjechać z Gorzowa w jakąkolwiek część kraju, należało najpierw dojechać do Krzyża. Czy to pociągiem z zazwyczaj kiepskim skomunikowaniem, czy też samochodem. Ta druga opcja była bardziej popularna, bo zazwyczaj mieliśmy pewny przejazd w obie strony, bez zbędnego oczekiwania. Od grudnia wszystkie drogi prowadzić będą do Kostrzyna. To na tamte tory nasz narodowy przewoźnik skieruje większość pociągów zaczynających swój bieg w Szczecinie. Aby dojechać na wschód lub południe Polski, będziemy musieli odjechać 50 kilometrów na… zachód.

Dzieje się tak, ponieważ PKP PLK planuje remonty na kilku odcinkach popularnej kolejowej magistrali Szczecin – Poznań. Szlak ten ma być całkowicie zamykany w nocy, co bardzo odbiło się na rozkładzie jazdy ze stacji Krzyż. Lista odjeżdżających pociągów dalekobieżnych z tej stacji skróciła się znacząco, co ma też wpływ na gorsze skomunikowania z naszego miasta.

Ankieta

Wyjeżdżam z Gorzowa najczęściej:

Pierwszy pociąg z Gorzowa w Krzyżu zamelduje się dopiero o 7:01. Nie ma więc szans na skomunikowanie z porannym „Chrobrym” do Warszawy, a oczekiwanie do 11:26 na TLK Mewa mija się zupełnie z celem. Przy przesiadce na IC Barbakan do Krakowa będziemy musieli czekać w Krzyżu ponad godzinę, a na IC Barnim do Katowic i Jeleniej Góry – ponad 2 godziny. Jedynym sensowym, skomunikowanym połączeniem przez Krzyż będzie podróż nocnym „Przemyślaninem” przez Poznań, Ostrów, Kraków do Przemyśla.

Nie ma też sensu jechać do Krzyża ostatnim pociągiem odjeżdżającym z Gorzowa o 22:20. Jego rola ograniczy się jedynie do rozwiezienia pasażerów do okolicznych miejscowości, bo po 23 z Krzyża w żadnym kierunku nie odjedzie już żaden pociąg. Pozostaje nam więc oczekiwanie do 3-4 rano.

O wiele lepiej sprawa wygląda, jeżeli chodzi o przesiadki w Kostrzynie. Wyjeżdżając z Gorzowa o 6:16, możemy przesiąść się na IC Mehoffer (przez Zieloną Górę, Wrocław i Kraków do Przemyśla). Jeżeli pojedziemy pociągiem późniejszym (o 9:40), wówczas bez zbędnego oczekiwania przesiądziemy się na TLK Swarożyc do Kołobrzegu oraz IC Matejko do Przemyśla.

Wyjazd z Gorzowa o 11:54 daje nam skomunikowanie z TLK Światowid do Katowic przez Zieloną Górą i Wrocław. Podróż w tym samym kierunku będzie możliwa pociągiem TLK Swarożyc, ale wcześniej – do Kostrzyna musimy dojechać szynobusem odjeżdżającym z Gorzowa o 16:34. Rozsądny czas oczekiwania i podróży daje nam nocny pociąg TLK Uznam do Warszawy. Połączenie możliwe dzięki przesiadce z pociągu REGIO, który odjedzie z Gorzowa o 22:10.

Warto też wspomnieć, że od 9 grudnia z Gorzowa pojedziemy bezpośrednio do Gdni pociagiem TLK Kociewie, do Warszawy przez Skwierzynę pociągiem IC Gałczyński oraz do Lublina przez Warszawę pociągiem TLK Warta.

 

Najważniejsze skomunikowania z pociągami w Kostrzynie na naszej infografice:

Fotoreportaż



Podziel się





Komentarze


Zobacz także

Pozostałe wiadomości


Fotoreportaże