Strażacy mają dosyć. Też idą na L4

8 listopada 2018, 15:19, ak
fot. Marcin Kluwak
Do strajkujących policjantów na L4 dołączają również strażacy. W całym województwie lubuskim na zwolnieniach lekarskich może być nawet 40 procent strażaków, którzy na co dzień wyjeżdżają do akcji ratowniczo-gaśniczych. Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Gorzowie uspokaja i tłumaczy, że ciągłość pracy w poszczególnych jednostkach będzie zachowana.

Według nieoficjalnych informacji na czwartek 8 listopada najwięcej strażaków na L4 jest w Strzelcach Krajeńskich, Zielonej Górze, Żaganiu, Szprotawie czy Świebodzinie. Jeden ze strażaków ze Strzelec Krajeńskich mówi anonimowo, że sytuacja w ich jednostce jest bardzo zła, bo większość strażaków jest na zwolnieniu lekarskim. Z kolei w JRG 1 w Zielonej Górze z 30 strażaków, zostało zaledwie 7 którzy pełnią służbę zmianową. W związku z czym jednostka ma obecnie obsadę na jedno auto. Natomiast w Gorzowie póki co, na 91 strażaków na L4 jest obecnie 20 osób.

Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Gorzowie podkreśla, że obecna sytuacja jest trudna. Jest większa liczba zwolnień L4 wśród strażaków niż zazwyczaj, ale nie można mówić o tym, że jest źle, ponieważ ciągłość służby jest zachowana.

W skali województwa na L4 przebywa obecnie 174 strażaków, co daje blisko 20 procent – są to wszyscy etatowi strażacy z terenu województwa lubuskiego, włączając w to komendantów i pracowników biurowych. Natomiast, jeżeli policzyć tylko strażaków pracujących na system zmianowy i wyjeżdżających do zdarzeń, to będzie to aż 40 procent strażaków z województwa lubuskiego będących na zwolnieniach lekarskich.

- Na ten moment nie mogę powiedzieć ilu dokładnie strażaków nie stawiło się dzisiaj na służbę. Jednak staramy się zapełnić te luki strażakami z innych wydziałów. Jeżeli zajdzie taka potrzeba, to strażacy pracujący na co dzień za biurkiem mogą wyjechać do pożaru, ponieważ są to osoby przeszkolone do pełnienia służby w ramach działań ratowniczo-gaśniczych. Jednak najważniejsze w tym wszystkim jest to, że ciągłość służby jest zachowana. Nie mamy też przesłanek, aby w ciągu najbliższych dni miało dojść do kryzysu – tłumaczy Dariusz Szymura, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Gorzowie Wielkopolskim

Związek Zawodowy Strażaków "Florian" w województwie lubuskim podkreśla, że dostają sygnały, że w niektórych jednostkach Państwowej Straży Pożarnej ilość zwolnień L4 rośnie lawinowo.

- Rosnąca ilość zwolnień lekarskich może mieć związek z frustracją strażaków jeżeli chodzi o obecną sytuację w straży pożarnej. Stąd też nasza akcja protestacyjna, która rozpoczęła się kilka miesięcy temu. Pójście na zwolnienie L4 to indywidualna decyzja danego strażaka i nie jest to element akcji protestacyjnej, którą prowadzimy. Jednak mamy nadzieję, że nasze postulaty zostaną w końcu spełnione i doczekamy się m.in. regulacji systemu emerytalnego czy finansowego – komentuje Paweł Renicki, przewodniczący Lubuskiego Zarządu Wojewódzkiego Związku Zawodowego Strażaków "Florian".

Podziel się





Komentarze


Zobacz także

Pozostałe wiadomości


Fotoreportaże


x
Praca!