Znęcał się nad partnerką, ale jej nie zabił

22 października 2018, 20:36, red
fot. czytelnik Marek
Przed weekendem w mieszkaniu przy ul. Roosevelta zostało znalezione ciało kobiety. Do sprawy został zatrzymany partner kobiety, który był podejrzewany o nieumyślne spowodowanie śmierci 46-latki. Ostatecznie okazało się, że chociaż kobieta była bita przez mężczyznę, to przyczyna śmierci była zupełnie inna.

W piątkowy poranek 19 października w mieszkaniu przy ul. Roosevelta znaleziono zwłoki 46-letniej kobiety. Do sprawy został zatrzymany jej partner, który był pod wpływem alkoholu. Początkowo postępowanie było prowadzone pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci, ponieważ odkryto obrażenia na ciele kobiety. Natomiast sekcja zwłok, która odbyła się w sobotę 20 października miała dać odpowiedź czy do śmierci kobiety przyczynił się jej partner.

- Sekcja zwłok wykazała, że bezpośrednią przyczyną zgonu 46-letniej kobiety była niewydolność krążeniowo-oddechowa. Badania wykazały, że obrażenia, które kobieta miała na swoim ciele nie przyczyniły się do jej śmierci. Do zgonu kobiety doprowadził natomiast jej ogólny stan zdrowia, który był bardzo zły oraz znaczna ilość alkoholu, który spożywała 46-latka - komentuje Roman Witkowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gorzowie.

W mieszkaniu często dochodziło do libacji alkoholowych podczas których mężczyzna bił swoją partnerkę. Obrażenia, jakich doznała kobieta i które wykazała sekcja, to przede wszystkim siniaki i zadrapania. Miała też podbite oko oraz połamane żebro. 

Mężczyzna po tym jak wytrzeźwiał, został przesłuchany i wypuszczony na wolność. Co prawda nie usłyszał zarzutu nieumyślnego spowodowania śmierci, ale będzie odpowiadał za spowodowanie obrażeń ciała u swojej partnerki. Jest to czyn z artykułu 157 kodeksu karnego za który grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.


Podziel się





Komentarze


Zobacz także

Pozostałe wiadomości


Fotoreportaże


x
Praca!