Grad bramek na stadionie Warty

20 października 2018, 15:47, mk
fot. Radosław Łogusz/archiwum
Wiele emocji przyniosło sobotnie starcie gorzowskiej Warty z rezerwami Ślęzy Wrocław. Przybyła na mecz niewielka grupa kibiców mogła zobaczyć aż 5 bramek. Niestety, 3 z nich stracili gorzowianie.

Mecz w Gorzowie rozpoczął się od szturmu wrocławian na bramkę Warty. Rzuty wolne, rzuty rożne i w końcu strzały z dystansu. To wszystko działo się w pierwszych 20 minutach spotkania. Jednak to warcianie zdobyli pierwszego gola w tym spotkaniu. Stało się tak po rzucie wolnym. W 33 minucie meczu Dominik Siwiński strzelił gola dla Warty.

Na odpowiedź przyjezdnych nie trzeba było długo czekać. Gorzowski golkiper został pokonany już 5 minut później. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Macieja Matusika piłkę do bramki Warty skierował Dawid Molski. Wcześniej Ślężanie też mieli okazję do zdobycia bramki. W 29 minucie w słupek trafił Mateusz Stempin.

Drugą bramkę dla Warty zdobywa Damian Szałas. Już w doliczonym czasie gry piłkarz Warty udanie wykończył dobre dośrodkowanie z rzutu rożnego. Do szatni zawodnicy obu drużyn schodzili przy stanie 2:1 dla Warty. Radość piłkarzy z Gorzowa nie trwała jednak długo. W drugiej połowie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzałem głową popisał się Tomaszewski. Tym samym wrocławianie doprowadzili do remisu.

10 minut później, Berkowicz tuż po wejściu na boisko wdarł się z piłką w pole karne. Tam próbujący go powstrzymać rywal dotknął piłkę ręką. Sędzia podyktował jedenastkę. O ile bramkarz Warty obronił strzał Matusika, to przy dobitce Bohdanowicza był już bezradny.

informacja na podstawie relacji internetowej KS Ślęza Wrocław.


Podziel się





Komentarze


Zobacz także

Pozostałe wiadomości


Fotoreportaże


x
Praca!