Co z karą za śmierć 15-latka?

13 października 2018, 20:54, ak
fot. archiwum
Nie będzie wniosku o wyższe kary dla kolegów zmarłego 15-latka. Prokurator zdecydował, że sprawa trafi do Sądu Rejonowego w Gorzowie i zostanie przeprowadzona rozprawa z orzekaniem o winie. Kolegom Mateusza, którzy są współodpowiedzialni za jego śmierć grozi do 5 lat więzienia.

Razem bawili się i pili alkohol na imprezie, a następnie zostawili kompletnie pijanego 15-latka na poboczu drogi w Ciecierzycach, gdzie ten zmarł. Koledzy chłopca -18-letni Mirek G. i 19-letni Paweł N. złożyli wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Prokurator prowadzący sprawę wnioskował o karę 1 roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata i dozór kuratora bez przeprowadzenia rozprawy.

Natomiast sąd pod koniec sierpnia uznał, że kara jest zbyt niska. - Sąd wydał postanowienie o nieuwzględnieniu wniosku prokuratora o dobrowolne poddanie się karze. Zwrócił akta do prokuratury celem uzupełnienia. Zdaniem sądu wnioskowane kary są zbyt niskie i nieadekwatne do stopnia winy i okoliczności, nawet w kontekście tego że są to sprawcy młodociani – komentuje Lidia Wieliczuk, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gorzowie.

Prokurator mógł zaproponować wyższe kary dla Pawła i Mirka lub skierować do sądu akt oskarżenia, co oznaczałoby że sprawa trafi na wokandę i zostanie przeprowadzona rozprawa z orzekaniem o winie.

- Decyzją prokuratora prowadzącego sprawę, został sporządzony akt oskarżenia który trafił do Sądu Rejonowego w czwartek 20 września. Tym razem nie będzie wniosku o dobrowolne poddanie się karze, więc sąd zdecyduje o wymierzeniu kary dla nastolatków. Paweł N. i Mirosław G. usłyszeli zarzuty rozpijania osoby małoletniej, a także narażenia małoletniego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia oraz nieumyślnego spowodowania śmierci – komentuje prokurator Agnieszka Hornicka-Mielcarek z Prokuratury Rejonowej w Gorzowie.

Za nieumyślne spowodowanie śmierci grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia, natomiast za rozpijanie małoletniego do 2 lat więzienia.

Śmierć 15-letniego Mateusza na poboczu ul. Różanej w Ciecierzycach wstrząsnęła całą wioską oraz okolicą. Do tragedii doszło w poniedziałek 15 stycznia 2018 roku. Sekcja zwłok wykazała, że bezpośrednią przyczyną zgonu chłopca była niewydolność krążeniowo-oddechowa, natomiast badania toksykologiczne wykazały, że 15-latek był kompletnie pijany i miał w swoim organizmie ponad 3 promile alkoholu. Do sprawy zostali zatrzymani dwaj koledzy Mateusza – 18-letni Mirek G. i 19-letni Paweł N., którzy jako ostatni widzieli się z 15-latkiem. Wszyscy w niedzielny wieczór 14 stycznia spożywali razem alkohol na imprezie w Dzierżowie. Następnie wsiedli do samochodu i wrócili do Ciecierzyc. Koledzy kompletnie pijanego 15-latka mieli go odprowadzić do domu, ale ostatecznie zostawili na poboczu drogi w krzakach, gdzie zostało znalezione jego ciało.


Podziel się





Komentarze


Zobacz także

Pozostałe wiadomości


Fotoreportaże


x
Praca!