Błąd w sztuce lekarskiej? Śledztwo trwa

11 września 2018, 13:50, mk
Medialna burza wybuchła po artykule, który ukazał się na portalu Wirtualna Polska. W artykule rodzina oskarżała szpital o błąd w sztuce lekarskiej. Młoda mieszkanka naszego miasta miała zostać odesłana do domu po konsultacji na SOR w Gorzowie. Następnego dnia zmarła.

W niedzielę 9 września do gorzowskiej policji trafiło zgłoszenie dotyczące o możliwym błędzie lekarskim w Wielospecjalistycznym Szpitalu Wojewódzkim w Gorzowie Wielkopolskim. Chodzi o 29-letnią Martę, mieszkankę Gorzowa, która trafiła 6 września do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, skąd po przeprowadzeniu diagnostyki, odesłano ją do domu i do lekarza rodzinnego. Następnego dnia, kobieta wróciła do szpitala, trafiła na oddział i pomimo podjętego leczenia zmarła.

- Pacjent, kiedy trafia na SOR i jest podjęta decyzja o tym, że nie kwalifikuje się do pomocy medycznej, jest odsyłany. Zostały przeprowadzone dokładnie te same procedury, była wykonana diagnostyka, jak i leczenie, które niestety zakończyło się tragicznie. Nie możemy mówić o przyczynie śmierci, jednak była to sytuacja, w której tak naprawdę nie jesteśmy w stanie uratować każdego człowieka. Niezależnie od tego, jaką diagnostykę byśmy przeprowadziliśmy, to i tak prawdopodobnie sytuacja byłaby taka sama i pacjentka by umarła - mówi Sybilla Brzozowska-Mańkowska, kierownik SORu.

Szpital zabezpieczył dokumentację medyczną, a także monitoring na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Powołano też specjalną komisję, która zbada okoliczności sprawy.

- Pragniemy zapewnić, że lekarze szpitala w żaden sposób nie złamali obowiązujących procedur medycznych. Niestety nie każdemu jesteśmy w stanie pomóc – mówił w oświadczeniu zastępca dyrektora ds. lecznictwa, lekarz Andrzej Kaczmarek.

Bliscy zmarłej kobiety jeszcze w niedzielę wieczorem zawiadomili policję o możliwości popełnienia przestępstwa. Cały materiał został następnie przesłany do Prokuratury Rejonowej w Gorzowie.

- Do gorzowskiej prokuratury wpłynęło zawiadomienie w sprawie nieprawidłowego leczenia i zastosowanych procedur wobec pacjentki, która zgłosiła się po pomoc do szpitala. Prokuratura Rejonowa prowadzi śledztwo pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci, będziemy badać czy te procedury zostały zachowane przy leczeniu. Do tej pory przesłuchaliśmy rodzinę zmarłej 29-latki, natomiast na środę 12 września jest wyznaczona sekcja zwłok. Mamy również zabezpieczoną dokumentację medyczną. Ogólnie mówimy o błędzie w sztuce lekarskiej i właśnie badanie tych procedur da odpowiedź czy lekarze właściwie je przeprowadzili. Po wynikach sekcji zwłok będzie najprawdopodobniej potrzeba powołania kolejnych biegłych. Śledczy sprawdzą, czy te procedury i te zachowania podjęte w stosunku do pacjentki, były zachowaniami prawidłowymi - mówi Agnieszka Hornicka-Mielcarek, prokurator Prokuratury Rejonowej w Gorzowie.

AKTUALIZACJA

Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci była niewydolność krążeniowo-oddechowa. Jak podkreśla prokuratura szczegółowe wyniki będą znane w październiku. Te mają dać odpowiedź, co spowodowało zatrzymanie akcji serca u 29-letniej kobiety. 


Podziel się





Komentarze


Zobacz także

Pozostałe wiadomości


Fotoreportaże