Wiadukt pomalowany, kierowcy zostali z problemem [zdjęcia]

10 września 2018, 22:24, ak
fot. archiwum
Co prawda malowanie wiaduktu kolejowego nad ul. Chrobrego zostało zakończone, ale jego skutki odczuwają kierowcy samochodów. Wszystko przez to, że auta przejeżdżające pod wiaduktem w trakcie malowania natryskowego, zostały pobrudzone farbą. Kierowcy chcą odszkodowania za zniszczony lakier.

Po publikacji artykułu pod tytułem „Farba z wiaduktu pobrudziła samochody” do redakcji portalu gorzowianin.com zaczęły się zgłaszać kolejne osoby, których samochody zostały pokryte kropkami farby, kiedy wiadukt kolejowy nad ul. Chrobrego był malowany natryskowo.

O całej sprawie poinformował nas czytelnik Maciej. - Auto członka mojej rodziny jest całe pokryte kropkami jasnej farby, dokładnie w takim samym kolorze jak ta na wiadukcie. Samochód kilka razy dziennie pokonuje trasę centrum – Zawarcie. Jasne kropki farby są nie do usunięcia z lakieru i zostaje tylko metoda mechaniczna, aby pozbyć się farby z każdego elementu karoserii pojazdu. Samochód ma mniej niż rok, a przez zabieg usuwania farby i polerkę, auto straci na wartości. Ponadto dotykając ręką karoserię, czuć kropki farby, które są jak papier ścierny – opowiadał na początku września w mailu do redakcji czytelnik Maciej.

Mieszkaniec Gorzowa zwracał uwagę, że zapewne większa grupa kierowców została poszkodowana w ten sposób, a wszystko przez niewłaściwe zabezpieczenie wiaduktu podczas malowania natryskowego. Niestety pan Maciej miał rację i osób, których samochody zostały pobrudzone farbą jest znacznie więcej.

- W związku z remontem wiaduktu mam całe auto wypiaskowane przez złe zabezpieczenie wiaduktu, a wiem że poruszaliście tę sprawę. Gdzie mogę to zgłosić - pisze pan Rafał. - Do kogo mogę się zgłosić w związku z uszkodzeniem lakieru - dopytuje się pani Natalia. - Mam szare kropki na przedniej szybie i trochę na bocznych. Wycieraczki szorują po szybie i do tego gorzej usuwają wodę. Myjka ciśnieniowa i benzyna ekstrakcyjna nie pomaga - żali się pan Marek.

Z prośbą o komentarz i wyjaśnienie danej sytuacji zwróciliśmy się do firmy Intercore, wykonawcy modernizacji estakady kolejowej i PKP Polskich Linii Kolejowych, które są zleceniodawcą inwestycji. Na maila, który został wysłany 5 września odpowiedziały tylko PKP PLK.

- Za wszystkie roboty, w tym odpowiednie ich zabezpieczenie oraz bezpieczeństwo odpowiada firma wykonująca prace. Ten teren to plac budowy, który został przekazany wykonawcy na czas prowadzonych robót. PKP Polskie Linie Kolejowe wystąpiły do wykonawcy stosownym pismem o zwiększenie poziomu zabezpieczenia wykonywanych prac oraz terenu. Budowa jest ubezpieczona i poszkodowani mogą kontaktować się z biurem budowy „Modernizacja estakady kolejowej w Gorzowie Wielkopolskim”, ul. Młyńska 4 – komentuje Zbigniew Wolny z zespołu prasowego PKP PLK.

Fotoreportaż



Podziel się





Komentarze


Zobacz także

Pozostałe wiadomości


Fotoreportaże


x
Praca!