W Gorzowie nie ma już całodobowej apteki

1 marca 2018, 09:16, mati
Zapewne niewielu z Was wie, że od dwóch tygodni nie mamy już całodobowej apteki w Gorzowie. Natomiast apteka Strywald przy Łużyckiej czynna jest do północy. Po tej godzinie najbliższą czynną aptekę znajdziemy w… Szczecinie.

Jeżeli po północy będziemy zmuszeni wykupić lekarstwo, to do najbliższej apteki będziemy musieli przejechać aż 111 kilometrów. Najbliższa całodobowa apteka znajduje się obecnie w Szczecinie przy Alei Wyzwolenia. Od ponad dwóch tygodni całodobowa apteka przy ulicy Łużyckiej w Gorzowie pracuje tylko do północy.

- Znaleźliśmy się w trudniej sytuacji. Przedsiębiorca, który jest w sporze ze szpitalem - myślę, że trochę na złość – zrezygnował z prowadzenia apteki całodobowej – mówi Jacek Wójcicki, prezydent miasta Gorzowa.

Chodzi oczywiście o aptekę Strywald, która od kilkunastu lat była czynna 24 godziny na dobę. Każdy mieszkaniec Gorzowa, a także wielu okolicznych miejscowości wiedział, że tam o każdej porze kupi leki. Teraz to się zmieniło, ale niewielu o tym wiedziało. Jak dowiedział się nieoficjalnie portal gorzowianin.com, prowadzenie całodobowej apteki było nieopłacalne. Koszty miały przewyższać zyski. Dlatego nikt nie chce organizować dyżurów.

W Gorzowie mamy 45 aptek. Pomysł jest taki, aby każda z tych aptek dyżurowała przez 1 tydzień w roku. To ma zapewnić mieszkańcom miasta dostęp do leków. - To jest wezwanie i prośba o społeczną odpowiedzialność – mówi prezydent Wójcicki. - Zróbcie coś dla naszej społeczności i włączcie się w proces dyżurowania – dodaje prezydent. Nikt nikogo nie może zmusić do pracy w nocy, dlatego miasto podjęło uchwałę, która jest prośbą skierowaną wprost do aptekarzy. - Zapewne każdy z nas był w sytuacji, w której w nocy musiał kupić jakieś lekarstwo. Chodzi o dostęp do leków, których nie kupimy na stacji benzynowej. Nie możemy też przeciążać szpitala, stąd nasz apel – tłumaczy Wójcicki.

Robert Surowiec, wiceprzewodniczący Rady Miasta Gorzowa, a jednocześnie wiceprezes gorzowskiego szpitala uważa, że znajdzie się w mieście firma, która otworzy całodobową aptekę i problem zniknie - Rozumiem, że właściciele tych aptek nie są z tego powodu szczęśliwi, ale my jako miasto musimy zapewnić dostęp do całodobowej apteki - mówi Surowiec.

Czy tak się stanie, okaże się już niebawem. Na chwilę obecną wszystko wskazuje na to, że za każdym razem, gdy będziemy zmuszeni kupić lekarstwa w nocy, będziemy musieli sprawdzać, która z 45 aptek w mieście ma całodobowy dyżur.


Podziel się





Komentarze


Zobacz także

Pozostałe wiadomości


Fotoreportaże


x
Praca!