Zwycięstwo po nerwowej końcówce

7 stycznia 2018, 21:51, red
Do ostatnich sekund ważyły się losy zwycięstwa w meczu pomiędzy AZS AJ a Ostrovia Ostrów. Zimną krew zachowały do końca gorzowianki, które wygrały 85:81.

Powrót do grania po długiej świątecznej przerwie, to zawsze spore wyzwanie – zarówno dla zawodniczek, jak i sztabu szkoleniowego. Dlatego zwycięstwo w pierwszym meczu rundy rewanżowej jest dla zespołu z Gorzowa niezwykle ważne. Tym bardziej, ze nie ma w lidze słabszego zespołu – każdy może wygrać z każdym.

Koszykarki z Ostrowa bliskie były pokonania akademiczek. Mecz, choć wyjątkowo wyrównany, od samego początku przebiegał pod dyktandem AZS AJP. Nerwowa była końcówka meczu, kiedy to ostrowianki zbliżyły się do akademiczek na zaledwie dwa oczka. Jeden celny rzut mógłby doprowadzić do dogrywki i być może całkowicie odmienić losy spotkania. Jednak i tym razem szczęście sprzyjało lepszym. Gorzowianki zdołały utrzymać prowadzenie do ostatniej syreny.

InvestInTheWest AZS AJP Gorzów – TS Ostrovia Ostrów Wlkp. 85:81 (29:23, 23:19, 19:19, 14:20)

AZS AJP: Spencer 19, Rytsikowa 6, Prezelj 12, B. Jaworska 4, Pawlak 14, Szajtauer 6, Misiek 15, Stelmach 0, Swords 9.

Ostrovia: Rozenberga 15, Mfoula 10, Naczk 3, Puss 12, Jasnowska 6, Motyl 14, Lewis 12, Jones 9.

Po meczu powiedzieli:

Vadim Czeczuro (trener TS Ostrovia Ostrów Wielkopolski): W meczu było dużo nerwów i dużo walki, nerwów szczególnie z naszej strony. Natomiast dziewczyny z Gorzowa wytrzymały do końca, a nam zabrakło szczęścia w ostatnich sekundach. Mamy dużo do przeanalizowania. Jest potencjał, dobrze gramy tylko brakuje nam wykończenia, czyli przysłowiowej kropki nad i.
Katarzyna Motyl (kapitan TS Ostrovia Ostrów Wielkopolski): Wytrzymałyśmy tę presję do końca i chciałbym pogratulować mojemu zespołowi za charakter i walkę, bo wszyscy dobrze wiedza jak bardzo trudno się gra w Gorzowie. Duże ukłony dla nich, że nie poddały się do końca, walczyłyśmy mimo kilku punktów przewagi. Taki jest sport, musimy walczyć dalej, cała runda przed nami, oby zwycięska.
Dariusz Maciejewski (trener InwestIntheWest AZS AJP Gorzów): Każdy z nas wiedział, że ten mecz będzie ciężki. Takiego meczu się spodziewaliśmy i byliśmy na niego nastawieni. Ostrów jest zespołem dobrym, wzmocnionym Łotyszką i ma też swoje indywidualności. U siebie na hali może z każdym wygrać. To był dla nas istotny mecz, bo musieliśmy go wygrać. Musimy myśleć o tym, żeby na początku być w ósemce. Będziemy mieć 5 zwycięstw przewagi i to bardzo dla nas istotne. Jednym z tych zespołów, które będą nas gonić, to będzie Ostrów.
Paulina Misiek (kapitan InwestIntheWest AZS AJP Gorzów): - To jest mecz po 3-tygodniowej przerwie. Ciesze się że dowieźliśmy końcówkę do końca. Mówiliśmy w szatni, że tak będzie, mieliśmy tego świadomość. Dlatego tak ważne jest, że w kluczowych momentach byliśmy zespołem

Podziel się





Komentarze


Zobacz także

Pozostałe wiadomości


Fotoreportaże


x
Praca!