Źle wydała tabletki. Zadzwoniła na policję

13 listopada 2017, 10:24, red
fot. KWP
Policjanci z Gorzowa interweniowali w nietypowej sprawie. Dzięki ich szybkiemu działaniu kobieta nie zażyła zbyt silnego lekarstwa, które omyłkowo zostało wydane w aptece. Tabletki były około cztery razy silniejsze niż zapisane na recepcie.

W niedzielne popołudnie 12 listopada dyżurny z I Komisariatu Policji w Gorzowie odebrał połączenie z Wrocławia. Kobieta przedstawiła się jako pracownica apteki, w której doszło do pomyłki.

- Przekazała, że została tam zrealizowana recepta, ale mieszkance Gorzowa nie wydano właściwego leku. Pracownica zorientował się dopiero po jakimś czasie. Nie mogła skontaktować się z córką pacjentki, która była w aptece, dlatego o pomoc zwróciła się do gorzowskiej policji. Tabletka, którą wydano miała około cztery razy silniejszą dawkę niż zapisana i mogła wywołać niepożądane działanie – opowiada Grzegorz Jaroszewicz z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie.

Dyżurny gorzowskiej policji bardzo poważnie potraktował to zgłoszenie. Pod wskazany adres zamieszkania pojechali funkcjonariusze, ale nikogo nie zastali. Postanowili w drzwiach zostawić informacje i jednocześnie rozmawiali z sąsiadami. Udało się im ustalić adres córki kobiety. Tam jednak też nikt nie otwierał.

Dopiero rozmowa z kolejnymi sąsiadami przyniosła efekt. Policjanci zdobyli numer telefonu do córki kobiety i poinformowali ją o całej sytuacji. Ta szybko zadzwoniła do matki, bo lekarstwa miały zostać już jej przekazane.

- Dzięki szybkiemu działaniu gorzowskiej policjantów i w porę przekazanej informacji, kobieta nie zdążyła jeszcze zażyć lekarstwa. Funkcjonariusze przekazali, by jak najszybciej skontaktować się z wrocławską apteką, aby wymienić tabletki na te z właściwą dawką – podkreśla Jaroszewicz.


Podziel się


Komentarze




Zobacz także

Pozostałe wiadomości


Fotoreportaże