31-letni Adrian zmarł w szpitalu

10 listopada 2017, 10:22
fot. czytelnik
Powracamy do sprawy ugodzenia nożem, do jakiego doszło pod koniec października przy ulicy Dekerta w Gorzowie. Jak dowiedział się portal gorzowianin.com, mężczyzna zmarł w szpitalu. Natomiast jego partnerce będzie groziła wyższa kara.

Wszystko działo się w niedzielę 29 października w jednym z bloków przy ul. Dekerta. Po godz. 6 rano w mieszkaniu na 3 piętrze doszło do kłótni pomiędzy 31-letnim Adrianem, a jego 33-letnią partnerką Anną.

Podczas awantury kobieta ugodziła nożem swojego partnera w klatkę piersiową. Akcja reanimacyjna 31-latka trwała kilkadziesiąt minut, później mężczyznę przewieziono do szpitala. Policjanci szybko zatrzymali 33-letnią Annę, która usłyszała zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, za co groziło jej do 10 lat pozbawienia wolności.

Sąsiedzi pary przyznali, że w mieszkaniu często dochodziło do awantur i głośnych imprez, gdzie nie brakowało alkoholu. Ponadto kobieta miała być gnębiona przez swojego partnera i zapewne nie wytrzymała nerwowo, dlatego chwyciła za nóż – to wszystko ma wyjaśnić prokuratura.

Przez kilka ostatnich dni 31-letni Adrian był w stanie krytycznym, a lekarze walczyli o jego życie. Niestety, w czwartek 9 listopada mężczyzna zmarł w szpitalu.

- Potwierdzam, że rzeczywiście doszło do zgonu mężczyzny. Teraz będzie musiała zostać przeprowadzona sekcja zwłok, która wyjaśni przyczynę śmierci. W tej sytuacji oczywiście zostanie zmieniona kwalifikacja czynu za który odpowie 33-letnia kobieta – komentuje Roman Witkowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie.

Kobieta zapewne odpowie z art. 156 paragraf 3 kodeksu karnego, czyli za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, którego następstwem jest śmierć. Wówczas 33-letniej Annie będzie groziło do 12 lat więzienia.


Podziel się


Komentarze




Zobacz także

Pozostałe wiadomości


Fotoreportaże