Bitwa o medale, czy walka o utrzymanie?

6 listopada 2017, 14:11, mk
fot. archiwum
Zamiast licytować się o gwiazdy, wybrali trudniejszą drogę. Na początku wyniki mogą być słabsze, a kibice niezbyt zadowoleni. W perspektywie jednak to może się opłacić.

Jeszcze dokładnie nie wiemy, jak będzie wyglądać skład gorzowskiej Stali, a już ruszyła sprzedaż karnetów na przyszły sezon. Czy gorzowski klub może czymś jeszcze zaskoczyć? Wszystko wskazuje na to, że nie. Oczywiście najwierniejsi kibice i tak po raz kolejny wykupią karnet na swoje ulubione miejsce, ale wielu się zastanowi, czy aby w 2018 roku żółto-niebiescy nie będą walczyć o utrzymanie w lidze. To jest oczywiście czarny scenariusz, ale takie komentarze pojawiły się po informacji, że w miejsce Nielsa Kristiana Iversena nie pojawi się żaden inny zawodnik.

Co to oznacza dla klubu? Po pierwsze zespół z Gorzowa będzie musiał w nadchodzącym roku postawić na młodzież. Wszyscy dobrze pamiętamy, że drużyna wielokrotnie wychodziła z wszelakich opresji dzięki walecznej postawie Bartka Zmarzlika. To jego punkty nie jeden raz pozwalały Stali triumfować w już przegranym meczu. Zmarzlik był i jest najsilniejszym i najbardziej stabilnym punktem tego zespołu. Teraz rolę walecznego juniora ma przejąć Rafał Karczmarz, od którego również będzie wiele zależało. - Uważam, że w tym juniorze drzemie jeszcze większy potencjał. Przyszły sezon może należeć do niego – pisał w felietonie dla Sportowych Faktów Jan Krzystyniak. Jak dodaje, w gorzowskim klubie będą odpowiednie warunki, by rozwijać mogła się także reszta młodzieży. - Jeżeli Stal postawi na taką politykę budowania zespołu, to w dłuższej perspektywie się to opłaci. Znów będzie miała mocnych juniorów, a jak pokazały ostatnie lata, właśnie takie kluby są w stanie zdominować później PGE Ekstraligę – dodaje Krzystyniak.

Ankieta

Stal w sezonie 2018


Postawienie na szkolenie młodzieży i budowanie zespołu opartego na własnych wychowankach jest oczywiście jak najbardziej wskazane, jednak w przypadku gorzowskiej drużyny może być ryzykowne. Czy skład oparty na Vaculiku, Kasprzaku, Sundstroemie, Zmarzliku i Woźniaku wystarczy, aby utrzymać, chociaż miejsce z tegorocznych rozgrywek? Może to być trudne, bo nie wszyscy prezentują równą formę przez cały sezon. - Jeśli Woźniak będzie punktować jak Pawlicki, a juniorzy zrobią jeszcze jeden krok do przodu, to Stal może ze spokojem zawalczyć o awans do play-offów. Na mistrzostwo składu nie mają, ale na walkę o podium może wystarczyć – prognozuje Krzystyniak.


Podziel się


Komentarze




Zobacz także

Pozostałe wiadomości


Fotoreportaże