Kampania w cieniu Katedry lub odwrotnie

10 września 2017, 21:50, Robert Bagiński, nadwarta.blogspot.com
Kampania w cieniu Katedry, czy Katedra w cieniu kampanii. Poza wszystkim więcej światła trzeba rzucić na przyczyny pożaru i ewentualnych winnych. Milczenie prokuratury i brak informacji o finansach ze strony Kościoła, mocno zaciemnia obraz całości.

Sprzyja temu, dość powszechna narracja: cały Gorzów odbudowuje Katedrę. Pełna zgoda, ale niech tego przedsięwzięcia nie próbuje zawłaszcza tylko jedna partia, i to w dodatku, na użytek kampanii wyborczej człowieka, który formalnie znajduje się na wspak do Magisterium Kościoła. „Do Gorzowa dotarła najlepsza z możliwych wiadomości. Decyzją premier Szydło z rezerwy ogólnej budżetu państwa na remont spalonej wieży katedralnej zostało przekazane trzy miliony sześćset tysięcy złotych” – ogłosiła minister Elżbieta Rafalska, a wtórował jej wojewoda Władysław Dajczak: „Bez jej zaangażowania i ciągłego czuwania, tych pieniędzy, by w Gorzowie nie było”. W tyle uśmiechał się oficjalny już kandydat PiS-u na prezydenta Gorzowa Sebastian Pieńkowski.

Propaganda musi być jednak permanentna, koniec jednego sukcesu „cudotwórczyni” znad Warty, musi oznaczać początek promocji kolejnych cudów. Medialne załatwienie jednej sprawy oznacza, że trzeba znaleźć następną, byle media publiczne pokazały, że wszystko, co dzieje się w mieście, to nie zasługa prezydenta Wójcickiego, lecz współpracowników Rafalskiej. Kompromitująca jest nonszalancja, z jaką informacja została ogłoszona, jakby decyzja premier Beaty Szydło była jakąś łaską, a postawa minister Rafalskiej, szczególną zasługą. Remont Katedry powinien być finansowany z Funduszu Kościelnego, który po to został powołany, a trzy miliony z rezerwy budżetowej, to owoc przekonania biskupów, że politycy nie sięgną po te właśnie środki.

Pomiędzy prawdą o konieczności szybkiego działania a prawdą o konieczności wsparcia tych działań z pieniędzy publicznych, znajduje się niestety prawda bieżących interesów politycznych. Teza, że wszyscy gorzowianie i każdym kosztem chcą odbudowy „Matki Kościołów”, jest zgodna ze społecznym odczuciem. Przekonanie, że zasługi można przypisać tylko jednej partii i jej kilku wpływowym działaczom, da się wytłumaczyć jedynie polityczną propagandą. To odwrotna strona medalu, a więc poezja ogromnej i bezinteresownej solidarności gorzowian, zderzająca się z brutalną prozą polityki i pragmatyzmem instytucji, która przeżyła nie tylko prezydentów i premierów, ale również licznych królów i cesarzy.

Konieczność szybkiej odbudowy Katedry, nie budzi żadnych wątpliwości. Otwartym pozostają pytania o przyczyny pożaru, ewentualnych winnych, kwestię ubezpieczenia oraz transparentność finansowania projektu odbudowy. Tymczasem, można odnieść wrażenie, że przejrzystość w ostatniej sprawie, skończyła się, jeszcze zanim do świątyni weszli prokuratorzy, a na konto Kurii Diecezjalnej zaczęły wpływać pierwsze wpłaty: z budżetu województwa i miasta, ze zbiórek i darowizn. Lont ewentualnej bomby znajduje się w gorzowskiej prokuraturze. Wszelkie niedopatrzenia, zaniedbania, czy nadużycia w zakresie wykorzystywania obiektu do innych niż sakralne cele, to nie tylko materiał dla oskarżycieli, ale również argumenty i wykluczenia wypłaty odszkodowania ze strony ubezpieczyciela. Ot, wystarczyłoby zwykłe minimum minimorum, odrobina przejrzystości i otwartości na wszystkie środowiska miasta nad Wartą. Katedra nie jest własnością proboszcza, biskupa i Kościoła, lecz dobrem wspólnym dla wszystkich.

Nikt dzisiaj nie wie, kto i ile przekazał środków na odbudowę spalonej wieży. Odpowiedzialni za świątynię duchowni, niczym po zejściu z „Wieży Babel”, mówią językami niezrozumiałymi, choć nie mają problemów z nawiązaniem kontaktu z tymi, którzy w zamian za dobre słowo z ambony, otworzą sakwę z pieniędzmi podatników. Fraternizacja gorzowskich elit i zbyt duży na nie wpływ miejscowych duchownych powodują, że o wielu sprawach nie mówi się dostatecznie wyraziście. Wątpliwości i pytania, zamiata się pod dywan. Tymczasem biskup myli odpowiedzialną hojność, ze skłonnością do bycia dojonym.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Pozostałe wiadomości


Fotoreportaże