Sparta Wrocław jedną nogą w finale [zdjęcia]

3 września 2017, 18:30, red
fot. mk
W niedzielne popołudnie na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu odbył się pierwszy mecz fazy play-off. Po zaciętej walce to gospodarze sięgnęli po zwycięstwo pokonując aktualnych mistrzów Polski 47:43. Rewanż już za tydzień w Gorzowie.

Od pierwszego biegu było widać, że każda z drużyn jest głodna zwycięstwa i tak łatwo nie odpuści w walce o wejście do finału. W pierwszym biegu Przemysław Pawilicki i Linus Sundstroem przyjechali za plecami Taia Woffindena, co dało remis biegowy 3:3.

W biegu juniorskim bardzo dobrze zaprezentował się Rafał Karczmarz, który na dystansie próbował dogonić jadącego na pierwszej pozycji Maksyma Drabika. Ostatecznie junior gorzowskiej Stali przyjechał linię mety jako drugi, trzecią pozycję zajął Damian Dróżdż, a ostatnią Rafał Karczmarz. Po tej gonitwie gospodarze wyszli na dwupunktowe prowadzenie 9:7.

Bieg trzeci to świetna jazda Martina Vaculika, który od startu do mety jechał jako pierwszy. Namęczył się za to Krzysztof Kasprzak jadący na trzeciej pozycji – musiał odpierać ataki Vaclava Milika. Ostatecznie Stal wygrała bieg 4:2 i doprowadziła do remisu 9:9.

Sporą dawkę dobrego żużla pokazali w biegu czwartym Bartosz Zmarzlik z Czerniawskim oraz Drabik z Andrzejem Lebedevem. Świetny start zanotował Drabik, który od razu objął prowadzenie, tuż za nim mknął Zmarzlik i Czerniawski. Stawkę zamykał Lebedev, który wcale nie odpuszczał. Do ostatnich centymetrów Zmarzlik walczył z Drabikiem o pierwsze miejsce, a Czerniawski z Lebedevem. Zawodnicy tasowali się na dystansie i nie wiadomo było czy będzie remis biegowy czy zwycięstwo na korzyść gości. Ostatecznie to Zmarzlik przekroczył jako pierwszy linię mety, tuż za nim Drabik, Czerniawski i Lebedev.

Piąty bieg to pierwsze podwójne zwycięstwo gospodarzy w parze Maciej Janowski, Vaclav Milik. Całkowicie bezradni na parę wrocławską był Pawlicki z Sundstroemem. Niestety to był tylko wstęp do podwójnych zwycięstw Spartan w biegu siódmym i ósmym. To sprawiło, że szansa na zwycięstwo zaczęła się wymykać gorzowianom z rąk. Po ośmiu biegach było 28:20 dla gospodarzy.

W biegu dziesiątym wydawało się, że po wykluczeniu Janowskiego za skradziony start (wcześniej wrocławski zawodnik miał ostrzeżenie) goście nie będą mieli większego problemu w odrobieniu strat i w podwójnym zwycięstwie na czele ze Zmarzlikiem i Karczmarzem. Niestety rzeczywistość okazała się inna i to osamotniony Milik od samego początku do końca prowadził. Po dziesięciu wyścigach było 33:27 dla gospodarzy.

Przełamanie przyszło w gonitwie numer jedenaście, kiedy tuż przed startem motocykl Lebedeva zdefektował i tym samym zawodnik gospodarzy został wykluczony. Po starcie wydawało się, że będziemy mieli powtórkę z poprzedniego biegu i to Woźniak przywiezie trzy cenne punkty, jednak zawodnicy Stali wzięli się w garść i wyprzedzili żużlowca Sparty na drugim łuku podczas pierwszego okrężenia. Tym samym było to pierwsze, podwójne zwycięstwo żółto-niebieskich. Dzięki temu Stal zaczęła odrabiać bardzo ważne punkty. Po jedenastu biegach było 34:32.

Świetny występ Karczmarza w dwunastym biegu. Junior Stali bardzo dobrze wyszedł ze startu i objął prowadzenie w stawce. Nieco problemów miał Pawlicki z Janowskim, którego udało mu się na dystansie wyprzedzić. Niestety na drugim łuku na przedostatnim okrążeniu podniosło motocykl Pawlickiego, przez co stracił drugą pozycję na rzecz Janowskiego. Ostatecznie bieg zakończył się wynikiem 2:4, przez co ponownie mieliśmy remis 36:36.

W trzynastej gonitwie bezkonkurencyjny był Woffinden, który to ku uciesze licznie zgromadzonej publiczności przywiózł do mety trzy punkty. Drugi był Zmarzlik, na trzecim miejscu zameldował się Milik, którego nieustannie atakował Vaculik. Tym samym, przed biegami nominowanymi to gospodarze zdołali wyjść na dwupunktowe prowadzenie (40:38)

W 14 biegu od startu do mety prowadził niezagrożenie Zmarzlik. Za jego plecami pomiędzy Drabikiem, Pawlickim i Milikiem rozgrywała się walka o dwa jakże cenne punkty. Te do mety przywiózł Milik, a Pawlickiemu, który miał po raz kolejny problemy z utrzymaniem się na maszynie pozostało cieszyć się z wygranej nad Drabikiem. Dzięki temu gorzowianie przed ostatnim biegiem doprowadzili do kolejnego remisu – 42:42.

W 15 biegu pod taśmą stanęli Janowski, Vaculik, Woffinden i Kasprzak. Walka od startu do mety była zacięta, a o ostatecznej wygranej gospodarzy zadecydował pech Vaculika. Słowak, powyjściu na prowadzenie Vaculik na przeciwległej prostej wpadł w koleinę. To sprawiło, że spadł na trzecie miejsce. Ostatecznie trzy punkty do mety przywiózł Maciej Janowski, dwa Tai Woffinden, 1 Martin Vaculik a bez punktu do mety dotarł tym razem Krzysztof Kasprzak.  

Wypowiedzi po meczu

Rafał Dobrucki, trener Sparty Wrocław – ta czteropunktowa zaliczka to dobry wynik w dzisiejszych zawodach. Cztery remisy podczas spotkania świadczą o tym, że nie był to łatwy mecz i Gorzów stawiał pewne warunki. Jest to zadowalający wynik.

Tai Woffinden, zawodnik Sparty Wrocław – przede wszystkim gratuluję kolegom z Gorzowa. Miałem bardzo duże szczęście w jednym z biegów. Chcemy wygrać w Gorzowie i będziemy do tego dążyć, aby powtórzyć wynik z rundy zasadniczej.

Stanisław Chomski, trener Stali Gorzów – dzisiejszy mecz był z bardzo dużą dramaturgią i emocjami. Nasi młodzieżowcy przywieźli bardzo ważne punkty, nieopierzony Czerniawski przywozi za sobą seniora, a Karczmarz wygrywa bieg. Myślę, że żaden wynik nie gwarantuje sukcesu. Poprzednio to my cieszyliśmy się ze zwycięstwa we Wrocławiu, a kiedy oni do nas przyjechali, to wygrali znacząco.

Bartosz Zmarzlik, zawodnik Stali Gorzów – już od pierwszego biegu mecz był dla mnie bardzo trudny. Miałem cały czas problemy ze sprzętem, dopiero trzeci motocykl okazał się dobry do jazdy na tym torze. Będziemy robić wszystko, aby speedway był piękny i musimy odrobić te 4 punkty.

Fotoreportaż


Multimedia

  • Stanisław Chomski (trener Stali Gorzów)

  • Bartosz Zmarzlik (zawodnik Stali Gorzów)

  • Rafał Dobrucki (trener Betard Sparta Wrocław)


Podziel się


Komentarze




Zobacz także

Pozostałe wiadomości


Fotoreportaże