Vaculik wraca. Pojedzie z Falubazem

8 sierpnia 2017, 09:51, red
fot. Marcin Kluwak
Martin Vaculik w środę wraca do treningów i wystąpi w niedzielnym meczu derbowym z Falubazem w Zielonej Górze. Na ławkę rezerwowych powędruje ponownie Linus Sundstroem.

Słowak przed tygodniem doznał urazu dłoni w meczu ligi szwedzkiej. Przez tydzień przechodził rehabilitację, przez co opuścił ostatni mecz ligowy w Lesznie. Miejsce zawodnika z Żarnowicy zajął Linus Sundstroem. Szwed pokazał się z dobrej strony i zdobył 6 punktów i bonus w czterech startach. 27-latek w każdym ze swoich biegów przywoził rywala za swoimi plecami, udowadniając tym samym, że jest wartościowym zmiennikiem. Po powrocie do zdrowia Vaculika na dalszą jazdę jednak nie ma co liczyć. -Linus wie jaka jest jego rola w drużynie. Pojedzie wówczas, gdy będziemy mieć problemy kadrowe. Nie chcę niepotrzebnej rywalizacji w drużynie - mówi Stanisław Chomski, trener Cash Broker Stali.

Stalowcy meczem w Zielonej Górze mają postawić stempel w awansie do play-offów. Do zapewnienia walki o medale potrzeba aktualnym mistrzom Polski przynajmniej jednego punktu meczowego na torze odwiecznego rywala zza miedzy. Oczywiście, przy założeniu jednoczesnej wygranej za trzy punkty Włókniarza Częstochowa ze Spartą Wrocław (pierwszy mecz 50:40 dla aktualnego lidera PGE Ekstraligi).  Żółto-niebiescy awans do czwórki mogą sobie zapewnić bez względu na wynik spotkania z Falubazem. Wystarczy, że beniaminek spod Jasnej Góry straci choćby punkt bonusowy w najbliższym meczu ze Spartą. W takim przypadku ostatni mecz Stali z Włókniarzem na Jancarzu (20.08) nie będzie decydował o losach awansu do strefy medalowej. Gorzowianie nie zamierzają kalkulować ,tylko chcą wywalczyć punkty na torze odwiecznego rywala. Zdobycz choćby jednego „oczka” przybliży podopiecznych trenera Stanisława Chomskiego do zajęcia drugiego miejsca po rundzie zasadniczej i pozwoli uniknąć w półfinale Sparty Wrocław, która wydaje się być w chwili obecnej głównym faworytem do złotego medalu Drużynowych Mistrzostw Polski.

Wróćmy jeszcze do niedzielnej potyczki w Lesznie. Tam gorzowianie przerwali passę czterech porażek z rzędu. Kluczem do wygranej na stadionie im. Alfreda Smoczyka była dobra dyspozycja wszystkich seniorów, a także cenne punkty przywożone przed juniorów żółto-niebieskich. Trener Stanisław Chomski na odprawie przedmeczowej w męskich słowach przedstawił swoim zawodnikom sytuację w jakiej gorzowski klub znalazł się po czterech porażkach. Również wygrana Częstochowy w Toruniu sprawiła, że mistrzowie Polski mogli poczuć oddech Włókniarza na swoich plecach. Widmo końca sezonu już w sierpniu podziałała mobilizująco na Stalowców, którzy na Smoczyku pokazali wolę walki o każdy centymetr toru. To był zdecydowanie najlepszy mecz w wykonaniu naszej drużyny w tym sezonie. 

© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.

Multimedia

  • Stanisław Chomski o wygranej w Lesznie


Podziel się


Komentarze




Zobacz także

Pozostałe wiadomości


Fotoreportaże


x
Warta Residence Gorzów Wielkopolski