Bagietka z zakalcem: Panie, media publiczne kłamią!

23 lipca 2017, 17:45, Robert Bagiński
Gawiedź od dawna ma swoje wytłumaczenie: „Panie, media kłamią!”. Subtelni obserwatorzy spraw publicznych, oczywiście, tak nie mówią. Nigdy jednak, zwykli ludzie nie byli tak blisko prawdy, jak teraz, gdy publicznym mediom przyszło się zmierzyć z ogólnonarodowym protestem, przeciw zawłaszczaniu sądów.

Z regionalnej telewizji i regionalnych rozgłośni, które utrzymywane są z pieniędzy podatników, nie dowiemy się niczego o licznych manifestacjach pod gorzowskim sądem. To co się dzieje w Telewizji Gorzów, Radiu Zachód i Radiu Gorzów, o narzuconym „obiektywiźmie” tych mediów, mówi prawie wszystko. Te redakcje, są PiS-owskim państwem w pigułce. I choć pracuje w nich wielu przyzwoitych, Bogu ducha winnych dziennikarzy, nie oni decydują, co jest wydarzeniem, a co nim nie jest. Dramat goni kabaret, buta konkuruje ze stronniczością, a mierność oraz intelektualne deficyty kierownictwa – od Piotra Bednarka po Roberta Jałowego – obnażają miałkość PiS-owskich kadr.

Owszem, Telewizja Gorzów podjęła próbę stworzenia pozorów. Wiele to ją kosztowało, bo przy materiale o protestach w Gorzowie i Zielonej Górze, musiała umiejętnie nawigować słowem, a przede wszystkim, unikać politycznych raf i gór lodowych. Widaćw materiale inspirację lekturą orwellowskiego „Roku 1984”, bo nazywanie manifestacji „protestami przeciw reformie sądów”, to ewidentna zamiana pojęć i manipulacja. To jednak nic, bo konstatacja dziennikarza: „Podobna manifestacja odbyła się w Gorzowie, gdzie jej uczestnicy mówili o konieczności przyjęcia uchodźców z Bliskiego Wschodu”, to już majstersztyk, którego nie powstydziłaby się rwandyjska stacja RTLM, która w okresie rzezi Hutu na Tutsi, właśnie słowem, odegrała rolę najważniejszą i najgorszą.

Jeśli „obiektywizm” lubuskich mediów narodowych brać na poważnie, to próba przemilczenia przez regionalne media dużych manifestacji, lub zaszufladkowania ich jako próby zablokowania dobrych dla Polski zmian w sądach, a także na rzecz przyjmowania uchodźców, musi budzić wśród ludzi inteligentnych, wesołość, choć wcale nie jest do śmiechu. Gdy weźmie się pod uwagę fakt, że większość Lubuszan mieszka głównie w małych miasteczkach i na terenach wiejskich, karmiąc się propagandą Telewizji Gorzów i Radia Zachód, jest się czym niepokoić.

Media o których mowa, publiczne są tylko z nazwy, a także dlatego, że płaci za nie lubuska publiczność. O jakiej niezależności można mówić w sytuacji, gdy na ich czele stoi dwóch partyjnych aparatczyków bez legitymacji: Bednarek i Jałowy, a ton w ich materiałach, nadają tak dziwne „egzemplarze”, jak Janusz Życzkowski czy Andrzej Pierzchała. To się zemści. Dziennikarze, gorliwiej niż trzeba, angażujący się w promocję „dobrej zmiany” i marginalizując w przekazach, wręcz manipulując nimi, problematykę protestów w sprawie niezależności sądów, muszą wiedzieć, że będzie im to zapamiętane. Nikt nie mówi o wendecie, ale eliminacji z publicznych mediów, ludzi słabych.


Podziel się


Komentarze




Zobacz także

Pozostałe wiadomości


Fotoreportaże


x
Warta Residence Gorzów Wielkopolski