Bagietka z zakalcem: „Razem dla Katedry”, ale jednak osobno...

14 lipca 2017, 21:12, Robert Bagiński, nadwarta.blogspot.com
W dniu pożaru katedry, mieszkańców zjednoczył płomień pochłaniający symbol ich miasta, ale kilka dni później, odstręczył polityczny zaduch hipokryzji i „pazeroctwa”. Piątkowy koncert pt. „Razem dla Katedry” okazał się klapą i to na własne życzenie organizatorów.

Wszystko dlatego, że miejscy politycy zaczęli układać rusztowania kalkulacji, by sięgnąć nimi, nie tyle do wysokości katedralnej wieży, co do emocji i umysłów potencjalnych wyborców. Zaczęli malować w głowach wizje, które nijak się mają do kościelnych fresków, ale jak ulał, pasują do barw przyszłorocznej kampanii samorządowej. Koncert, który mógł zgromadzić kilkanaście tysięcy gorzowian na błoniach i pozyskać poważne kwoty na odbudowę wieży, nie skupił w amfiteatrze więcej niż 1500 mieszkańców. Oznacza to, że taką samą kwotę, można było uzyskać, tylko z faktu rezygnacji radnych z jednomiesięcznej diety. To jest policzalne. Cóż, może mieszkańcy szybko się zorientowali, że warto uczestniczyć i wspierać inicjatywy zmierzające do eliminowania skutków ognia, lecz nie warto iść w ogień za tymi, którzy na ugaszonych przez dzielnych strażaków barokowych belach, chcieli upiec coś dla siebie. Parafrazując jednego z artystów krakowskiej „Piwnicy pod Baranami”, można by stwierdzić: w Gorzowie polityka jest bogiem, ale wiara w polityków, nie jest nałogiem.


Katedrę trzeba odbudować i to za wszelką cenę, ale kościelni decydenci powinni też zrozumieć, że ta historyczna budowla i otaczający ją plac, nie jest terenem eksterytorialnym. Jeśli na jej odbudowę, mają się składać także niewierzący, dla których jest ona bardzo ważnym symbolem miasta, to kolejni proboszczowie, powinni w końcu zrozumieć, że niewierzący też mają swoje prawa – także do organizowania obok katedry, imprez o charakterze stricte świeckim.


To całkiem inny temat, ale warty podniesienia, bo kościelni dostojnicy kreują się tylko na ofiary dramatu katedralnej wieży, ale pytań jest więcej, niż odpowiedzi. Nadajników GSM i serwerowni, nie podrzuciły na wieżę głodne jaskółki, lecz zgodę na ich montaż, wyrazili pazerni gospodarze. Skoro miasto i bardzo słusznie, w celu odbudowy wieży zamierza zaniechać realizacji wielu ważnych inwestycji, to może diecezjalni biskupi, pozbędą się na ten cel dziesiątków hektarów nieruchomości, które posiadają w subregionie gorzowskim.
Odbudowę katedry chcą wspierać wierzący i niewierzący, biedni i bogaci, ale szansę na udział w koncertach, za które podatnicy już zapłacili, dano tylko jednej grupie. Zapominając, że w dniu pożaru, wszyscy i bez wyjątku, byli razem. Inaczej mówiąc: „Razem dla Katedry”, ale jednak osobno...


ROBERT BAGIŃSKI


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Pozostałe wiadomości


Fotoreportaże